Polscy seryjni mordercy cz.2

TADEUSZ ODŁAK

„Działał” na terenie Warszawy w latach 50. Jego ofiarami padły cztery samotne nieznajome kobiety od 18 do 40 lat. Wszystko miało motyw seksualny, sprawca gwałcił kobiety. Dusił je rękoma, sznurem, ogłuszał uderzając tępych narzędzi w tym wypadku kamieni. Im większy opór stawiała ofiara tym była brutalniej potraktowana. Próbował ukryć zwłoki, ale były to działania bardzo powierzchowne. Zabierał ofiarom zarówno biżuterię, jak i części garderoby. Podczas morderstw, oprócz ostatniego, miał na sobie mundur wojskowy. Przy ostatniej opowiadał ofierze o swoim życiu i zostawił przy niej swój pas wojskowy. Atakując nocą chciał utrudnić zidentyfikowanie swojej osoby. Między pierwszą, a drugą zbrodnią minął miesiąc, potem jeden dzień, na koniec pięć dni przerwy. W chwili aresztowania Odłak miał 25 lat, żonę i dziecko. Pochodził ze wsi, a napadu dokonał tam gdzie kiedyś mieszkał jego ojciec. Miał burzliwe życie seksualne, lecz napewno nie udane. Gwałcił, bo żona nie spełniała jego oczekiwań. Większość zbrodni popełnił pod wpływem alkoholu, którego często nadużywał.

 

WŁADYSŁAW BACZYŃSKI

Wszystko zaczęło się 18 lipca 1946r.. Baczyński zamordował wtedy pierwszą osobę - Annę S. lat 45. Zginęła od ran postrzałowych na bytomskich ulicach. Prawie 10 lat później nastąpiły kolejne podobne zabójstwa i dwa usiłowania. Tym razem ofiarą padło dwóch mężczyzn w średnim wieku. Okazało się, że były to zamachy przygotowane a broni z której strzelano do drugiego mężczyzny użyto przy zabójstwie Anny S. W nocy z 29 na 30 kwietnia 1958r. nastąpił przełom. Milicja zatrzymała na wrocławskich ulicach mężczyznę z bronią, nożycami do cięcia żelaza, gumowymi rękawiczkami i innymi potrzebnymi narzędziami do popełnienia przestępstwa. Podczas rewizji w mieszkaniu Baczyńskiego znaleziono narzędzia, dzięki którym ustalono, że pasuje on do opisu poszukiwanego mordercy. Domysły potwierdziła ekspertyza broni która wykazywała, że zamachy na życie Anny S., Józefa S. i Zenona H. zostały popełnione z tejże broni. Dalej udowodniono mu także kolejne dwa zabójstwa: Chaima N. I Józefa S. Nieudało się jedynie udowodnić usiłowania zabójstwa dr A.H. Władysław Baczyński był z zawodu kierowcą, miał żonę i dzieci. Cieszył się bardzo dobrą opinią wśród znajomych, pracodawcy. Nie miał choroby psychicznej. Został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 17 maja 1960r.


kostka granitowa - nawigacja gps - Zdjcia przez internet - drzwi - problemy jzykowe - apple - moja klasa - TerazAlboNigdy - odcinki seria - House Music - gps - Fotografia Reklamowa - Meble azienkowe - tanie latanie

Powrót